Paulina Hurija

20:30



Ta cisza była za długa.



Bloguję już od 8 lat. Tematyka bloga zmieniała się wiele razy razem ze mną. Było o tematach codziennych, potem fitness, potem długa przerwa spowodowana moim zdrowiem, a teraz znów chciałabym do was wrócić. 

Chciałam już dłuższy czas. Tylko jak pisać bloga fitness, kiedy jest się nie uleczalnie chorym i nie można już ćwiczyć tak jakby się chciało? To chyba głównie mnie blokowało. Brak tematu, a nie chce pisać o chorobach. 

Jednak wracam.

Trochę z tematyką , która na blogu już była. Trochę dodać nowości.

Nie chce trzymać się już sztywno jednego tematu, a poruszać te, które aktualnie mnie dotyczą i interesują.

Jednym słowem nie będzie to już bloga o tematyce głównie fitness, ale takie posty nadal będą.  Bez obaw. ;) Myślę, że nadal każdy znajdzie to co lubi.

Będą też zupełnie nowe tematy, których nigdy na blogu dotychczas nie było: ciążowe i parentingowe.
Tak, udało się. Jestem w ciąży!

Chcę pisać bardziej systematycznie. Tak, aby przynajmniej raz w tygodniu pojawił się nowy post. Chciałabym, żeby było to znacznie częściej, to nie do końca jest to zależne ode mnie. Niestety choroby nadal mają znaczną kontrolę nad moim samopoczuciem i nic na to nie poradzę, choć bardzo bym chciała. Po prostu musicie to zrozumieć.

Wiem, że te zmiany mogą  wiązać się   z pewną stratą czytelników (o ile jacyś  jeszcze są ), ale mam nadzieję, że większość z was ze mną zostanie, a być może pojawią się i nowe osoby.


Może Ci się także spodobać:

21 komentarzy

  1. Strasznie cieszę się, że wróciłaś! Jedną czytelniczkę masz na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cały czas czekałam na Twój powrót ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. GRATULACJE!!! <3
    To cudownie, że znów tu jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś chodzącą motywacją :) dobrze, że znów aktywną!

    OdpowiedzUsuń
  5. Paulinko, super cieszę się że Ciebie zmotywowałam do powrotu. Fajnie będzie ciebie znowu czytać :)

    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kop od Ciebie, był już tym ostatecznym! :D

      Usuń
  6. Nigdy się nie wypowiadałam,ale ja też czekałam na Twój powrót!
    Gratuluję ciąży,ja też o nią walczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i trzymam za Ciebie kciuki!

      Usuń
  7. Cieszę się z twojego powrotu! Będę śledzić bloga na bieżąco :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie, że są! Fajnie że wróciłaś. Ja po dodaniu tematyki na pewno będę nadal zaglądać jeszcze częściej:)

    OdpowiedzUsuń

Powiedz mi co myślisz!

Jeśli masz do mnie pytanie lub potrzebujesz porady, najlepiej napisz tutaj: paulina@hurija.com