ciąża

Wyprawka dla noworodka. Minimalistycznie i bezpłciowo. Po mojemu

19:12



Warto do zakupów podejść z głową i rozsądkiem. Wcześniejsze zaplanowanie wyprawki nam w tym pomoże. Zobacz co Ci się podoba. Zrób listę potrzebnych rzeczy. Sprawdź opinie o produktach, które chcesz kupić. Zdecyduj się: nowe czy używane? Porównaj oferty sklepów. Poluj na promocje. Wybierz handmade.


Na początku warto znaleźć inspiracje i punkt zaczepienia. Ja w tym celu stworzyłam sobie tablice na Pinterest. Przeglądałam zdjęcia słodkich niemowlaczków, pokoi dziecięcych, akcesoria, zabawki. Generalnie wszystko co dotyczy dzieci. Cokolwiek wpadło mi w oko lądowało na mojej tablicy. Początkowo jednej, wspólnej. Później trafnie zauważyłam, że wygodniej jest podzielić to na grupy, jak na przykład: pokój dziecięcy, moda niemowlęca, akcesoria, wskazówki itp. Na koniec wystarczyło wszystko jeszcze raz przejrzeć i wyciągnąć wspólne punkty.



Wystarczy spojrzeć na powyższe zdjęcia i już wiadomo co jest wspólne w moim przypadku.

1. Neutralne kolory
  • biel
  • szary
  • beż
  • czarny
  • granat
2. Spokojne wzory
  • paski
  • gwiazdki
  • kropki
  • krata
  • ew. stonowane nadruki, np.: chmurki
3. Prostota i minimalizm

4. Drewno, wełna, bawełna- naturalność

Jeśli wasza baza jest równie stonowana, co moja, możecie ją zostawić tak jak jest albo dodać dodatkowe kolory i wzory, które lubicie. Ja postanowiłam na kolor miętowy, a jeśli okaże się, że spodziewamy się dziewczynki (spodziewamy się!) dodać odrobinę różu.


Nad wyprawką tak naprawdę zaczęłam myśleć, kiedy pojawiło się tylko hasło "dziecko", czyli kiedy zaczęliśmy przygotowania do starań. Pojawiły się pierwsze piny na tablicy i założyłam specjalny do dzieciowych spraw notes. Obecnie jestem 20 tygodniu, a już dawno mam wszystko kupione, poprane i wyprasowane (poza łóżeczkiem i komodą, a pieluszki "się szyją"). Oczywiście to już wersja w wydaniu "kompletna wariatka".

Mimo wszystko warto się tym zająć nieco wcześniej i podejść do sprawy poważnie. Nie wyobrażam sobie załatwiać tego wszystkiego w kompletnym chaosie, na ostatnią chwilę. To kompletnie nie dla mnie. Po pierwsze wpadłabym w totalną panikę, a po drugie nie wiem czy zdrowie by mi akurat pozwoliło, a i niestety mój maluszek ma duże szanse na bycie wcześniakiem (oby nie!).

Jeśli masz kogoś znajomego czy w rodzinie, kto urodził jakiś czas temu, warto zapytać co się sprawdziło, bez czego sobie nie wyobrażają pierwszych miesięcy życia malucha, co by jednak woleli kupić, a co było kompletną porażką. Oczywiście możemy tez przejrzeć internet- YouTube, blogi czy fora internetowe.

Pora przygotować wstępną listę, rzeczy które potrzebujemy i chcemy mieć. Każda będzie wyglądać nieco inaczej, ale są pewne punkty wspólne, których nie da się pominąć.

1. Spanie

Zupełnie na początku chciałam, żeby nasz maluch miał swój pokój. Potem sięgnęłam do książek, blogów mam i obserwowałam jak swoją córeczkę wychowuje siostra. W końcu sama pomyślałam, że nie wyobrażam sobie wstawać w nocy do płaczącego czy głodnego dziecka. Poza tym skoro chcę karmić piersią najwygodniejszą opcją będzie mieć dziecko obok siebie.

Zdecydowałam się na co-sleeping. Oglądałam różne opcje tych łóżeczek. Większość z nich to malutkie kołyski.  Ostatecznie zdecydowałam się, kupić łóżeczko normalnych rozmiarów (120x60). Wybór padł na GULLIVER z Ikea. Dlatego, że to jedyne łóżeczko w Belgii, które można również używać, bez jednej bocznej ścianki. W Polsce, np.: na Allegro można kupić już gotowe dostawki. Dopasowaniem naszego zajmie się przyszły tatuś.


Ponieważ mieszkamy w domu, sypialnia mieści się na piętrze. To tam dzidziuś będzie spał w nocy. W dzień czas będziemy spędzać na paterze. Bez sensu było by bieganie po schodach i odkładanie maluszka do sypialni. Zdecydowanie wole mieć je cały czas na oku. Dlatego potrzebne nam drugie łóżeczko. Te już będzie bardziej typowe, nadal białe i drewniane, ale o zupełnie innych rozmiarach. 95x75, więc jest typowym kojcem i od początku będzie pełnić nie tylko miejsce do spania, ale i bezpieczną przestrzeń, kiedy np.: do drzwi zadzwoni listonosz.

Skoro mowa o łóżeczkach, to nie można zapomnieć o materacach. Oby dwa, które wybrałam, to zwyczajne materace piankowe. Warto od razu zakupić ochraniacze. W razie zamoczenia ochronią materac przed wilgocią. To takie prześcieradło podszyte ceratą. 

Kolejna sprawa to pościel. Zdecydowałam się na same prześcieradła. Niemowlęta nie powinny spać na poduszce jak najdłużej, więc nie musimy jej na razie kupować. Jeśli chodzi o kołdrę, to teoretycznie dziecko może pod nią spać. Jednak istnieje ryzyko, że maluszek przeciągnie ją sobie na twarz i się udusi. Kołdry, poduszki i prześcieradła bez gumki zwiększają ryzyko SIDS (nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt). Sprawa podobnie ma się z kocykami. O ile w dzień, kiedy masz maluszka cały czas na oku, są w porządku, to w nocy sprawa wygląda identycznie jak w przypadku kołdry.

Bezpieczniejszą opcją jest śpiworek. Moje dziecko urodzi się teoretycznie pod koniec sierpnia, więc mniejszy śpiworek jest letni, a nieco większy już zimowy.



2. Higiena

Zacznę od pieluszek. Możesz wybrać zwykłe pieluszki jednorazowe. Choć przez pierwszy moment, kiedy będę dochodzić do siebie, będę używać biologicznych jednorazówek, docelowo wybrałam wielorazowe pieluszki szyte w Polsce- Magabi. Są zdrowsze dla dziecka, dobrze wiem co robi się z pupcią siostrzenicy, kiedy założy jednorazową pieluszką (najgorszy jest oryginalny Pampers- sama chemia!). Poza tym ekologia i znacznie niższe koszty (dodatkowo w Belgii, można otrzymać  częściowy zwrot kosztu zakupu pieluszek wielorazowych).


Nie ważne na jakie pieluszki się zdecydujesz, będziesz potrzebować pieluszek tetrowych. Są wszechstronne. Nadają się jako awaryjna pieluszka, ręcznik, kocyk, otulacz, podkładka do przebrania, ręczniczek do obijania itp.

Być może będziesz potrzebować też przewijak. Ja zdecydowałam się na specjalną podkładkę do przewijania tylko do sypialni. Będzie leżała na komodzie. W salonie wystarczy mi pieluszka tetrowa położona na dywanie czy kanapie.

Po konsultacji z siostrą, do kąpieli wybrałam wiaderko. Spełnia swoją funkcję o wiele lepiej niż typowa wanienka.

Ręczniczki z kapturkiem dla dzieci to moim zdaniem zwykłe naciąganie nas na dodatkowe wydatki. Są małe, dziecko długo z nich nie skorzysta, a cenowo często przewyższają cenę normalnych, dużych ręczników. Skoro miałam do wyboru cieniutki, malutki ręcznik, a porządny i duży ręcznik, to wiecie już co wybrałam. Nawet na tym zaoszczędziłam, bo w cenie 2 najtańszych  ręczniczków dla dzieci, kupiłam 4 normalne wysokiej jakości. 

W przypadku produktów kosmetycznych stawiam na minimalizm i naturalność. Wybiorę kosmetyki biologiczne. Płyn do kąpieli, olej kokosowy, chusteczki nawilżane. Koniec. W zapasie awaryjny krem na odparzenia.

Niezbędny będzie aspirator, szczotka do włosków, obcinacz lub zaokrąglone na końcach nożyczki, termometr (ja wybrałam taki na podczerwień, przyda się i podczas kąpieli).

3. Pranie

Nieważne czy zdecydujesz się na nowe czy używane rzeczy i ubranka, musisz je przed pierwszym użyciem przynajmniej raz wyprać i wyprasować.

Niezbędny będzie proszek i płyn do płukania przeznaczony dla dzieci. W Belgii takiego znaleźć nie idzie, więc wybrałam biologiczne produkty.

Jeśli zdecydujemy się na pieluszki wielorazowe, niezbędne będą: szczelnie zamykane wiaderko, olejek lawendowy lub z drzewa herbacianego oraz proszek odkażający do pieluszek.

4. Karmienie

Bardzo chcę karmić piersią i mam nadzieję, że mi się to uda. Dlatego nie potrzebuję wiele rzeczy z tej kategorii.

Poduszkę do karmienia warto kupić będą już na początku ciąży. Najpierw ułatwi nam spanie, a później karmienie dziecka. 

Konieczne będą odpowiednio dobrane biustonosze do karmienia. Pierwszy kupię na 2 tygodnie przed planowanym porodem, bo teoretycznie wtedy już powinnam trafić w rozmiar. Resztę, kupię po porodzie, kiedy rozpocznie się już produkcja mleka i rozmiar biustu będzie pewny.

Zakupiłam również ręczny laktator. Może przydać się już na początku, aby wspomóc laktację po cesarce lub później przy na nadmiarze mleka.

Dla świętego spokoju kupiłam też dwie butelki.

5. Poza domem

Obowiązkiem jest posiadanie fotelika samochodowego. Ja wybrałam Maxicosi. Wydał mi się najbezpieczniejszy.

Na spacery przyda się wózek, najlepiej taki 2w1 lub 3w1. Konieczna jest gondola i spacerówka. Fajnie kiedy można i wpiąć fotelik samochodowy, ale nie jest on w żaden sposób zdrowy dla kręgosłupa maluszka. To raczej taki kompromis pomiędzy wygodą, a bezpieczeństwem dziecka znajdującego się w samochodzie w momencie wypadku- dziecko musi być bezpieczne, a wygoda to kwestia drugorzędna. Dlatego fotelik powinien być używany  wyłącznie w samochodzie, ew. na krótką chwilę wpięty w ramę wózka. Karygodne są codzienne spacery w foteliku samochodowym zamiast gondoli. Nawet kiedy jedziemy w dłuższą podróż, robimy postoje i kładziemy dziecko na płaskiej powierzchni, aby kręgosłup był w stanie odpocząć.

Przydatna okazuje się też torba na dziecięce rzeczy, choć może być i zwykła torebka.

Alternatywną opcją do wózka jest chusta. Jest bezpieczna dla maluch od dnia narodzin, dziecko jest przy Tobie, czuje bliskość mamy, ułatwia karmienie. Poza tym możesz używać jej też w domu, kiedy maluszek płacze, potrzebuje Twojej bliskości, a Ty masz pełno pracy. Na polskim rynku znowu wygrywa Magabi.



6. Ubranka

Po pierwsze musisz mieć je gdzie trzymać. Możesz wybrać typowy zestaw do pokoju dziecięcego- komoda i dwudrzwiowa szafa. Moim zdaniem to zbędny wydatek. Takie zestawy kosztują majątek, a z czasem robią się coraz mniej praktyczne. 

Postawiłam na zwyczajna komodę, która posłuży nam przez lata, Ikea seria Hemnes. Będzie idealna na małe, dziecięce ubranka. Nad nią będzie półka a pod nią wieszak na bardziej wyjściowe ubranka.



Postawiłam na naturalne materiały- bawełna, wełna merino. Są najzdrowsze i najmilsze dla dziecka.

95% rzeczy są zupełnie bezpłciowe, w neutralnych kolorach i wzorach. Po pierwsze, kupując je nie znałam jeszcze płci, a po drugie mam gwarancję, że wykorzystam je przy kolejnym dziecku. Zresztą jak zawsze, całość zrobią dodatki, np.: różowe skarpetki, opaska na głowie itp.

Podstawą są bodziaki, moim zdaniem te 7 sztuk to kompletne minimum, ale warto mieć i zapas na dwa tygodnie czyli 14 sztuk. Potem Pajacyki/piżamki- 7 sztuk. Spodenki oczywiście elastyczne typu legginsy czy dresowe, dziecku ma być wygodnie- 7 sztuk. Może ze 2 pary krótkich, jeśli dziecko jest "letnie". Koszulki tylko na upały; podwijają się i dziecko jest praktycznie gołe. Przydadzą się też ze 2 cieńsze bluzeczki i jedna grubsza, która ujdzie i za kurteczkę. Skarpetki- 5 par. Buciki są tylko do ozdoby, więc wystarczą maksymalnie 2 pary, ale możesz ich w ogóle nie kupować.

Jeśli Twoje dziecko jest "zimowe" niezbędne będą czapki (cieńsza i grubsza) oraz kurteczka lub kombinezon. Przydadzą się też ciepłe, miękkie buciki.

Pozostałe 5% to rzeczy przeznaczone typowo dla danej płci i komplety na wyjścia. Tu możesz zaszaleć z sukienkami, spódniczkami, koszulami itp.

7. Zabawki i akcesoria

Pierwsze 2-3 miesiące to dla dziecka wystarczający szok i chaos, nie potrzebuje dodatkowo żadnych atrakcji w formie karuzel, kolorowych i wrzeszczących zabawek.

Postaw raczej na przytulaki, coś jak malutki kocyk, w neutralnych kolorach. Z takim przytulakiem powinnaś spać kilka nocy, aby zaczął Tobą pachnieć. Będzie idealnie uspokajać malucha.


Przydać może się również smoczek i warto kupić choć jeden.

Leżaczek lub bujaczek to również dobry pomysł, ale dopiero od 2-3 miesiąca życia malucha, kiedy główka będzie już bardziej stabilna.

Pomyśl też o macie lub grubszym kocyku. Dziecko powinno najwięcej czasu spędzać swobodnie leżąc na płaskiej powierzchni, czyli głównie będzie to podłoga.




W zasadzie na tym moja lista się kończy. Oczywiście nie są to wszystkie rzeczy, które potrzebujesz dla dziecka, a jedynie dla niemowlaka. Później dojdą, np.: zabawki edukacyjne, książki, śliniaki, gryzaki, krzesełko do kamienia i wiele innych rzeczy.

Teraz warto się zastanowić, czy chcesz kupić większość rzeczy używanych czy też nowe. Jeśli zdecydujesz się na pierwszą opcję pomyśl co będzie dla Ciebie najlepsze- odkupienie rzeczy od koleżanek/rodziny, allegro czy może second handy?

Nie ważne na co się zdecydujesz, niektóre rzeczy po prostu musisz kupić nowe. Dlatego przejrzyj oferty sklepów, porównaj je i kup tam gdzie jest najkorzystniej.

Poluj też na wyprzedaże i promocje. 

Fajnie było by też wspomóc polskie małe firmy i kupić rzeczy handmade. Rzeczy są unikatowe, przepiękne i fantastyczne jakościowo, a cena jest identyczna lub często niższa niż masówek zagranicznych producentów.


A co znalazło się w Twojej wyprawce?


Może Ci się także spodobać:

11 komentarzy

  1. Niestety ,ale handmade jest drogi interesem i mało oplacalnym jeżeli chodzi o zakup ubranek. To moje zdanie.
    Kosmetyki również kupiłam w ciąży i wyrzucilam po porodzie. Wyszły różne alergie. Wypryski i mieliśmy przepisane inne specyfiki.
    Śpiworek faktycznie przydał się do spania.dobry gadżet.

    Mnie karmienie piersią brzydzi. Wielki pełny obrzydliwy cyc który wygląda jak wymiono z którego leje się wiecznie. Karmiłam krótko i przerwałam. Nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ubranka handmade są nieco droższe niż, np.: Pepco, ale już podobne cenowo jak, np.: Zara czy Next itp. Nie wspominając już o droższych firmach.

      Co do kosmetyków, to nigdy nie wiesz, co będzie uczulać, dopóki nie przetestujesz.

      Co do karmienia piersią, to Twoje zdanie i masz do niego prawo. Ja mam inne. ;)

      Usuń
  2. Super. Na pewno czesciowo skorzystam z Twoich pomyslow. Zaniast dzalec spokojne zakupy faja duzo lepsze rezultaty. :),co do pieluszek tetrowych to moja niunia ma juz 3 latka i nadal ma pieluszke jako "przytulaska" wiec i przy drugimnna pewno bede uzywac.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam bardzo podobne podejście: neutralne kolory, naturalne materiały, jak najmniej zbędnych gadżetów. Zamiast maty/koca do leżenia wybrałam po prostu owczą skórę, przyda mi się później do celów niezwiązanych z dzieckiem :-)

    Mamy mieszkanie, więc do spania kupiłam kosz Mojżesza. Filcowy, polskiej firmy, szyty w Krakowie :-) To jedyne, co zmieści się w naszej sypialni, a w ciągu dnia jest w pełni mobilne dzięki uchwytom do noszenia.

    Moi znajomi też bardzo polecają wiaderko kąpielowe i nawet chciałam, ale na razie kupiliśmy zwykłą ikeowską wanienkę. Jest tak tania, że nie będzie jej żal wyrzucić, jeśli nie będzie się sprawdzać. Jak długo Twoja siostra używała wiaderka? Bo co do tego opinie są mocno podzielone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do kiedy Gabrysia nie zaczęła w tym wiaderku wstawać. :)

      Usuń
    2. Mama Gabrysi23.04.2016, 15:47

      a teraz używamy po prostu miski do prania, wstawionej pod przysznic lub do wanny :)

      Usuń
  4. fajne to lozko dostawiane

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się! Neutralnie, prosto i z klasą. Bo kto powiedział że musi być albo różowo albo niebiesko? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Planuje ciaze obecnie i staramy sie. U mnie jest notes z wycinkami z gazet przy synku to poprostu jakos sie działo nie planowałam nic. Teraz mam tysiąc pomysłów a jeszcze nie jestem w ciazy ;P ja bym na twoim miejscu na parter dała tzw crib na kolkach można znalezc bujane. Większe od kosza a sie przemieszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłam do Ciebie z grupy kp :) fajny wpis natomiast mam dwie uwagi zamiast butelek których w ogóle bym nie kupowała kupiła kubek medeli bądź juz taki na dłużej kubek Doidy. Chcesz karmić i będziesz karmić a to fajna alternatywa aby zostawić z tatą bądz babcia czy ciocia i wyjść na troszkę gdy będziesz tego potrzebować :) druga sprawa chusty- nie karmimy w chuście nigdy!! Przy ewentualnym zaksztuszeniu mija sporo czasu zanim prawidłowo zareagujesz. A tak to super świadoma mama ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naturalne kolory to jest to :)

    OdpowiedzUsuń

Powiedz mi co myślisz!

Jeśli masz do mnie pytanie lub potrzebujesz porady, najlepiej napisz tutaj: paulina@hurija.com