ciąża

10 powodów- dlaczego lubię być w ciąży?

10:32



Ciężko znaleźć w internecie wypowiedzi kobiet, które autentycznie lubią stan ciążowy. Zdecydowaną przewagę mają artykuły na temat "Dlaczego nie lubię być w ciąży". Nie do końca to rozumiem. Moja ciąża nie przebiega bezobjawowo. Może jestem na te objawy bardziej odporna przez zmagania z chorobą? Ciężko powiedzieć, ale autentycznie lubię  być w ciąży. Jeszcze ani razu nie zdarzyło mi się pomyśleć: "Niech to się w końcu skończy", "Ile jeszcze?" czy "O matko! Ja się wykończę!". Poniżej 10 powodów, za które lubię ciążę.



1. Nie muszę nic

Dokładnie tak. Nie muszę się ubrać. Mogę cały dzień chodzić w pidżamie. Nie muszę sprzątać, kiedy nie mam na to ochoty. Nawet obiadu nie muszę ugotować. A w związku z tym:



2. Mogę robić co chcę i kiedy chcę

Mogę sobie cały dzień leżeć na kanapie. Mogę sobie oglądać tkliwe filmy i płakać przy nich jak dziecko. Spać pół dnia. Robić sobie spa day nawet 3 razy w tygodniu. A jak mam ochotę, nawet cały dzień sprzątać!



3. Nie muszę przejmować się wagą 

Nawet nie wiem jak o siebie dbając i tak przybiorę na wadze, więc nie musze zawracać sobie głowy każdym dodatkowym kilogramem!



4. Mogę mieć zachcianki i autentycznie je spełniać

Przecież to przez tą ciążę! Dzidziuś ma ochotę! Na lody, czasem colę a nawet McDonald's!



5. Mogę kupić masę nowych rzeczy 

Wszystkie te śliczne małe ubranka. Nowe meble. Dekoracje. Muszę mieć nowe, zdrowsze kosmetyki. Poza tym przecież muszę sobie kupić nowe ubrania. No i te buty. ;)



6. Wicie gniazda

Uwielbiam planowanie kącika dla dzidziusia. Całe to meblowanie i dekorowanie. Prasowanie malutkich ciuszków. Sprzątanie i organizowanie każdego kąta w domu, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik.


7. Mogę cały dzień bezkarnie spędzić w łóżku

Przecież muszę odpoczywać. Wyspać się na zapas itp.



8. Zachowanie męża 
Czułe głaskanie brzuszka, troskę o nasze samopoczucie, pomoc w domu,wieczorną herbatę.



9. Ruchy dziecka

Za każdym razem wywołują u mnie uśmiech na twarzy i najwyższy poziom rozczulenia.



10. Oczekiwanie na małego człowieka 

Normalnie nienawidzę na nic czekać. Od zwykłego czekania w poczekalni u lekarza, po zakupy przez internet. Jak coś chcę to muszę to mieć natychmiast. Jednak to czekanie sprawia, że jestem szczęśliwa i spokojna.



Może Ci się także spodobać:

9 komentarzy

  1. Zawsze trzeba patrzeć na tę radosną stronę, czerpać z niej radość. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeej, ja też uwielbiam stan ciążowy 💝 piękne chwile, nie mogę doczekać się następnej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeeej, ja też uwielbiam stan ciążowy 💝 piękne chwile, nie mogę doczekać się następnej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to ja jestem dziwna i jakoś nie cieszy mnie bycie w ciąży- sama ciąża owszem, ruchy dziecka jak najbardziej- ale cała reszta, łącznie z różnego pochodzenia bólami W OGÓLE NIE CIESZY ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak znosisz pots w ciąży ? Co dalej z twoim leczeniem ? Nie gryzie się ze stanem błogosławionym ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezłe argumenty. :) Tylko potem trzeba wrócić do normalnego funkcjonowania a w dodatku jeszcze opiekować się dzidziusiem. :) Co też daje dużo radości często.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja swoją ciążę wspominam bardzo dobrze, bo czułam się rewelacyjnie, właściwie to schudłam, tylko brzuch mi urósł(przytyłam tylko 5kg- dziecko ważyło 3kg!), nie miałam zachcianek i jadłam tak jak zwykle. Czytając czasami co dziewczyny przechodzą w ciąży to doceniam fakt, że u mnie tylko same plusy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic nie muszę? Musze zrobić obiad dla starszego dziecka i dla męża który wraca z pracy zmęczony (nie zrobię i co? Gryz tynk?). Kosmetyki nogr kupic poza ciaza, ruchy ok. 35 tc byly mega bolesne, od tego czasu tez koszmarne bole bioder. Stres przez pól ciąży czy donoszę, każdy nowy sygnał bolowy z ciała wiazal sie z analiza czy wszystko ok. Non stop nerwy i stres (teraz tez bo będziemy wywoływać - stres w druga stronę).

    Ja chyba nie do konca rozumiem te argumenty...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli się idzie od razu na zwolnienie, to jasne, że się nic nie musi... problem potem taki, że inne mlode kobiety mają problem przy szukaniu pracy, bo "wolimy mężczyzn, ktorzy nie idą na 9msc.l4 i rok macierzyńskiego"... nie róbmy sobie samym negatywnego PR. Czasem trzeba,wiadomo -ale raczej takie kobiety sobie tego okresu jednak nie chwala.
    Folgowanie zachciankom? Że niby jeść za dwoje? Tylko to drugie to nie chłop pracujacy na budowie,żeby się obzerac bez ograniczeń.
    Kolejne argumenty - nie kazdy lubi wydawać kase,wiec i nie każdego cieszą zakupy itd.
    Zaraz zaczynam 5 miesiąc i mam dość ciągłych mdlosci,wymiotow,bólu żołądka,zgagi,spać przez to mogę tylko na plecach,polsiedzaco(czego nie cierpie).
    Może coś się zmieni,jak poczuje ruchy dziecka,ale jak na razie same negatywy.

    Rozumiem, ze kogoś może stan ciąży cieszyć,ale stanowisko przeciwne tez nie jest wcale takie trudne do zrozumienia...

    OdpowiedzUsuń

Powiedz mi co myślisz!

Jeśli masz do mnie pytanie lub potrzebujesz porady, najlepiej napisz tutaj: paulina@hurija.com