ciąża

Starania i pierwsze objawy ciąży

20:14



Przygotowania do ciąży zaczęłam na długo przed tym, kiedy faktycznie zaczęliśmy starania o malucha, o czym zapewne już wiesz z tego postu. Zapomniałam jednak wspomnieć o jednej z bardzo istotnych kwestii- obserwacji własnego ciała. Znajomość własnego organizmu i cyklu miesięcznego, bardzo ułatwiają zajście w ciąże i pomogą znaleźć Ci ewentualne nieprawidłowości. O tym i pierwszych objawach ciąży, jakie u mnie wystąpiły przeczytasz dalej.


Dobrze zabrać się za to dość szybko, nawet do roku przed właściwymi staraniami. Im więcej danych, tym lepiej dla nas.  6 miesięcy to moim zdaniem kompletne minimum. 


1. Kalendarzyk

Niezwykle istotna sprawa. Możesz użyć zwykłego kalendarza, ale osobiście polecam aplikację w telefonie, np.: OvuView lub stronę internetową OvuFriend. Będziesz mogła wprowadzić, więcej danych, a program sam je dla Ciebie przeanalizuje.

2. Dane

Musimy odnotowywać przede wszystkim datę rozpoczęcia każdego okresu. Kolejna dane jakie będą dla nas istotne to między innymi: cechy śluzu, cechy szyjki macicy, temperatura, tkliwość piersi, kłucie jajników itp. Im więcej danych tym lepiej.

3. Owulacja

Wszystko to ma nam pomóc wyznaczyć dzień owulacji, a ostatecznie zajść w ciążę. Dzięki temu wiemy w które dni współżyć, aby zwiększyć nasze szanse.



Nie będę już więcej pisać o teorii, jest tego zwyczajnie za dużo. Żeby wyjaśnić każdy aspekt, musiałabym napisać ogromną serię postów na ten temat. Polecam w tym celu OvuFriend. Poczytaj tam, jak to wszystko wygląda, kiedy i jak mierzyć temperaturę itp. Bardzo przydatne jest też tamtejsze forum. Dzięki tej stronie posiadam większość wiedzy na te tematy.


Zaszłam w ciążę w 3 cyklu naszych starań. Właśnie w tym cyklu skorzystałam nieco z pomocy diety. Od zakończenia okresu do wystąpienia owulacji codziennie piłam szklankę świeżego soku z grejpfruta. Pomaga on poprawić jakość śluzu, a dzięki temu plemniki łatwiej docierają do komórki jajowej. Po zakończeniu owulacji przez 10 dni jadłam 2-3 kawałki świeżego ananasa, wraz ze środkiem! Pomaga przy zagnieżdżeniu w macicy powstałego zarodka. Poza tym razem z mężem codziennie wcinaliśmy migdały. Mąż miał też zakaz brania gorących kąpieli i prysznica oraz trzymania laptopa na kolanach (chodzi tu o jakość i ilość plemników, a ciepło je zabija).


Pierwszym objawem ciąży był ból sutków na około 5 dni po owulacji. Utrzymywał się kilka dni i był bardzo dokuczliwy. Potem była zupełna cisza. Przed spodziewanym okresem nie pobolewał mnie brzuch, czy kręgosłup. Za to dzień przed strasznie pogryzłam się z mężem, byłam wściekła jak osa. :) Następnego dnia rano zrobiłam test ciążowy (w dniu spodziewanej miesiączki) i był pozytywny!




Może Ci się także spodobać:

11 komentarzy

  1. Ogólnie słyszałam, że picie dużej ilości wody wpływa również na jakość śluzu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A przyjemność w tym jeszcze jakaś jest zakazy, nakazy, liczenia masakra:( !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy jedno wyklucza drugie?

      Usuń
    2. Oczywiście, ze wyklucza jakaś paranoja mówienie partnerowi co ma robić, matko przesada. Biedak :(

      Usuń
    3. Serio? Powiedz to parom, które latami starają się o malucha. Rozsądne podejście do sprawy to nie zbrodnia. Nie rozumiem Twojego oburzenia.

      Usuń
    4. Poza tym co ma dbanie o siebie i obserwacja własnego ciała do przyjemnego seksu? Jedno nie wyklucza drugiego.

      Usuń
  3. Wiesz Hurija, ja bym tak nie potrafiła. Nie to że nie popieram, bo to indyidualna sprawa każdej kobiety. Ale właśnie jak wyżej napisano ... Jaka jest potem przyjemność? Zaczynasz się nakręcać i masz spine. To ja już wole na luzie! Tak właśnie było z moim synem, nikt nic nie wiedział, czeski film. Dziecko urodziło się zdrowe i donoszone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że do czegoś podchodzi się z głową nie oznacza, że nie ma w tym przyjemności. Obserwacja własnego ciała, a przyjemny seks to dwie różne i nie wykluczające się wzajemnie sprawy.

      Usuń
  4. Jo ja też to odebrałam jako brak przyjemności. Dopiero zaczeliscie starania a już ustalone zasady zakazy nakazy grejpfruty u ananasy.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja z kolei doskonale to rozumiem. Nie wyobrażam sobie nie przygotować organizmu do ciąży, nie zrobić nic i martwić się dziewięć miesięcy że zawaliłam sprawę. Odpowiednio wcześniej tj. obecnie biorę kwas foliowy i mam zmienioną swoją dotychczasową dietę, której muszę przestrzegać ze względu na problemy zdrowotne na taką która nieco bardziej odpowiada staraniom się o dziecko. Prawda jest taka, ze tych dni płodnych mamy nie wiele w ciągu miesiąca więc planując powiększenie rodziny WARTO zrobić te kilka drobnych rzeczy żeby sobie pomóc co wg. mnie kompletnie nie wyklucza czerpania przyjemności ze współżycia.

    OdpowiedzUsuń

Powiedz mi co myślisz!

Jeśli masz do mnie pytanie lub potrzebujesz porady, najlepiej napisz tutaj: paulina@hurija.com